Czas powrotów

Ostatnie dni obfitowały w kilka znaczących wydarzeń politycznych. Jednym z takich wydarzeń była konwencja Sojuszu Lewicy Demokratycznej, na której oficjalnie ogłoszono kandydaturę Jerzego Szmajdzińskiego w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Jednakże konwencja przyniosła zaskakujące rozstrzygnięcia i deklaracje w postaci wystąpień byłych, prominentnych polityków partii- Leszka Millera oraz Józefa Oleksego. Obaj politycy planują powrót na łono dawnego klubu.

Wygrana bitwa Chlebowskiego

Mijający tydzień upłynął pod znakiem komisji hazardowej, przed obliczem której swoje racje udowadniali jedni z najważniejszych świadków: były szef CBA Mariusz Kamiński oraz były szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski. O ile ten pierwszy będący do niedawna funkcjonariuszem jednej z tajnych służb i mający wtedy nieograniczony dostęp do akt swoim wystąpieniem mnie nie przekonał, o tyle Chlebowski dał odpór wszystkim tym, którzy spodziewali się zobaczyć prawdziwy koniec tego polityka.

Latający wstyd

Tragedia na Haiti wywołała ogólnoświatową solidarność. Również Polska wysłała pomoc, do tego pogrążonego w chaosie kraju. Jednak nie obeszło się bez zgrzytów. Był on spowodowany kolejną awarią rządowego samolotu TU-154. Awaria uniemożliwiła polskim ratownikom, znajdującym się na wyspie, powrót do Polski. Prawdopodobnie awaria ta stanie się kolejnym argumentem do wymiany wysłużonej floty powietrznej naszego państwa.

Centralne Biuro Anty...

Służby specjalne  mają to do siebie, że okrywa je aura tajemniczości. Wszyscy wiedzą, że takie istnieją i funkcjonują, mało kto jednak jest w stanie pochwalić się rzetelną wiedzą na ich temat. Gdy 9 czerwca 2006 roku weszła w życie ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym z nadzieją mówiono i pisano o nowej służbie, której tworzenie powierzono Mariuszowi Kamińskiemu.

Koniec trybuna ludowego

Ogłoszenie wyroku w tak zwanej seksaferze, dotyczącej wysoko postawionych działaczy Samoobrony- Andrzeja Leppera oraz Stanisława Łyżwińskiego, kończy definitywnie przygodę byłego wicepremiera z polityką. Andrzej Lepper i jego partia zasłynęli z wielu niestandardowych akcji politycznych. Wśród nich wystarczy wymienić blokowanie mównicy poselskiej czy obrażanie czołowych polityków innych partii podczas posiedzeń Sejmu.

Exodus do samorządów

W tym roku czeka nas nie tylko emocjonujący wyborczy pojedynek o najwyższy urząd w państwie, ale także walka o małe ojczyzny . Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy w historii naszej 20 - letniej demokracji, liczne grono parlamentarzystów będzie chciało zamienić swoje mandaty na stanowiska samorządowe. Jeszcze trzy lata temu było odwrotnie. W wyborach parlamentarnych 2007 mandaty zdobyło wielu radnych, wójtów, burmistrzów, a także prezydentów miast. W ubiegłym roku po wyborach do Parlamentu Europejskiego, kiedy część krajowych parlamentarzystów przeniosła się do Brukseli pojawił się problem z ich zastąpieniem. Następni na listach odmawiali przyjęcia mandatu, woleli zachować funkcje samorządowe. Tłumaczyli to faktem, że na dole istnieje większa autonomia, nie jest się swoistą maszynką do głosowania, poza tym ranga posła czy senatora w ostatnich latach zmniejszyła się w sposób diametralny.

Bezrobotny absolwent

Legitymowanie się wyższym wykształceniem paradoksalnie może przyczynić się do włączenia jego posiadacza w poczet osób bezrobotnych. W Polsce przybywa lawinowo młodych bezrobotnych, najczęściej właśnie z wyższym wykształceniem. Kompatybilnie z danymi, w zeszłym roku zarejestrowano 114 tysięcy osób z  wykształceniem wyższym, jednak oficjalne liczby są mocno zaniżone. Nieoficjalnie, poziom bezrobocia w tej grupie społecznej wynosi od 300 do 400 tysięcy. Przyczynami takiego stanu rzeczy są między innymi wstyd i poczucie upokorzenia związane z zarejestrowaniem się jako osoba bezrobotna.

Kandydat z problemami

Bezpartyjny kandydat na prezydenta, Andrzej Olechowski, ogłaszając swój start w wyborach nie spodziewał się, że prowadzona przez niego kampania okaże się być z kilku powodów ekstremalną.

Telewizja prezesów

Szef TVP Romuald Orzeł zaapelował do Ministra Skarbu Aleksandra Grada by ten ratował telewizję publiczną. TVP jest spółką handlową służącą zarabianiu pieniędzy i spełnianiu tzw. misji. Minęły beztroskie czasy, gdy za nieboszczki komuny nie było konkurencyjnych mediów, a abonament był uiszczany przez widzów bez oporów. Niestety nikt nie wie na co te pieniądze idą i co się z nimi dzieje. Szefostwo spółki z Woronicza co jakiś czas dramatyzuje, że jest niska ściągalność abonamentu, innym razem zaś twierdzi, że wpływy z niego i tak pokrywają 7-10% wydatków. Na szczęście upadł pomysł doliczania opłaty za posiadany odbiornik telewizyjny do rachunku za energię elektryczną. Widzę oczami duszy te awantury między szefami TVP, a prezesami spółek energetycznych o prowizje i sposób dzielenia łupu między siebie. Doszłoby kolejne niepotrzebne widowisko.

PO nie dla Giertycha

W wyborczym roku czeka nas zapewne fala politycznych transferów. Kampania się jeszcze na dobre nie zaczęła, a już mnożą się spekulacje: kto z kim? Po ujawnieniu przez byłego wicepremiera w rządzie PiS Romana Giertycha informacji o rzekomym zbieraniu haków przez ekipę Jarosława Kaczyńskiego na polityków koalicji i opozycji pojawiły się pytania, czy były minister edukacji zasili szeregi PO?

Żelazny prezes

Kongres PiS, który miał miejsce w ostatni weekend nie przyniósł większych niespodzianek. Trudno było się spodziewać sensacyjnych rozstrzygnięć, zważywszy na fakt, iż w wyborach na prezesa partii wystartował tylko jeden kandydat. Jarosław Kaczyński okazał się zwycięzcą wyborów, choć rozmiar tego sukcesu nie jest oszałamiający. Za ponownym przywództwem dotychczasowego prezesa PiS opowiedziało się tylko 999 delegatów, aż 51 było przeciw, zaś 14 wstrzymało się od głosu.

Niezwyciężony

W polskiej polityce są ludzie posiadający dużą dozę determinacji i ambicji, które nie pozwalają im odejść z polityki, mimo kolejnych porażek i przegranych wyborów. Parafrazując słowa jednego z przebojów nie wiedzą kiedy ze sceny zejść niepokonanym . Jednym z takich polityków jest Janusz Korwin- Mikke. Były lider Unii Polityki Realnej -  partii, która nie odgrywa praktycznie żadnej roli na scenie politycznej, po burzliwym odejściu, założył własną partię: Wolność i Praworządność. Jednak i ta wydaje się być kolejnym projektem byłego posła, który zakończy się fiaskiem.

Cel: Pałac Prezydencki

Wybory prezydenckie, które odbędą się jesienią tego roku w Polsce skupią na sobie całą uwagę opinii publicznej na nich opiera się gra możnych polskiego politycznego świata. Oficjalnie kampanii wyborczej nie rozpoczęto, a w sondażach prowadzi ten, który nie zdecydował się wystartować (Włodzimierz Cimoszewicz) co wymownie świadczy o politykach będących na co dzień bohaterami mediów. Już teraz widać , że kampania nie będzie przebiegała pod znakiem miłości i pokoju lecz będzie to walka na śmierć i życie. Kierunek taki wskazał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Nie programy, hasła i frazesy odkurzone na potrzeby omamienia wyborców lecz brutalna i bezwzględna walka polityczna podporządkowana jednemu celowi. Zwycięstwu. Wiadomo że liczyć będą się tak naprawdę dwaj kandydaci i będą nimi  ci wystawieni przez dwie największe partie: rządzącą Platformę Obywatelską i opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość.

Bratobójczy pojedynek

Jesteśmy świadkami początku kampanii prezydenckiej już od dłuższego czasu, zaś obecnie dochodzi do tego rozpoczynająca się kampania wewnątrz Platformy Obywatelskiej, która wskazać ma kandydata na prezydenta. W głównym starciu biorą udział, z jednej strony stosunkowo radykalny w swoich poglądach i opiniach minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, z drugiej natomiast, bardziej koncyliacyjny i skłonny do kompromisu marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Emerytalne rozterki Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny ponownie zajął się tzw. ustawą deubekizacyjną. W styczniu br. TK nie wydał wyroku w sprawie znaczącego obniżenia emerytur byłym funkcjonariuszom SB za lata przepracowane w organach bezpieczeństwa PRL. Sędziowie Trybunału nie byli w stanie orzec czy ustawa deubekizacyjna z dnia 23 stycznia 2009 roku nie jest sprzeczna z Ustawą Zasadniczą i dali sobie czas na rzetelne zajęcie się sprawą. Kilka dni temu zapadł wyrok: obniżono uposażenia funkcjonariuszom SB (nie wszystkim), przywracając jednocześnie emerytury na dotychczasowym poziomie członkom  Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, której przewodził gen. Wojciech Jaruzelski. Obniżenie emerytur członkom WRON jest niekonstytucyjne, co ucieszyło przeciwników pozbawienia przywilejów i jest nie do przyjęcia dla zwolenników cięć.